Inwestycyjne podsumowanie roku 2016

Inwestycyjne podsumowanie roku 2016

Każdy inwestor wie, że okres świąteczno-noworoczny to czas kiedy na giełdzie dzieje się naprawę niewiele. Okazji inwestycyjnych jest jak na lekarstwo. Obroty na większości walorów również nie zachęcają do podejmowania decyzji. W pierwszych latach mojej przygody z rynkami kapitałowymi zastanawiałem się dlaczego tak się dzieje i do dnia dzisiejszego nie znalazłem sensownego wytłumaczenia. Co gorsze oceniając ostatnie dni każdego roku na przykładzie własnych transakcji dochodzę do wniosku, że w tym okresie sam częściej sprzedaje niż kupuje akcje. Wracając do meritum. Wiele osób wykorzystuje poświąteczny czas do podsumowania kończącego się własnie roku. Również ja chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami. Jaki więc był ten mijający rok – lepszy czy gorszy?

Było lepiej niż przed rokiem

Oceniając ogólnie, śmiało mogę stwierdzić, że rok 2016 był dla mnie lepszy od poprzedniego. Są dwa obszary na które chciałbym zwrócić uwagę – materialistyczny i edukacyjny.

Najważniejszy jest pieniądz. Kwotowo mój budżet przeznaczony na inwestycje znacząco się poprawił. Nawet uwzględniając opłacenie podatku, w przyszłym roku będę mógł „poszaleć” Procentowo portfel zyskał blisko 21.35% co dla jednych może być wynikiem słabym, ale mnie osobiście cieszy każdy wynik na plus.

Oprócz zarabiania realnych pieniędzy staram się wyciągnąć z giełdy coś więcej. I właśnie ten rok dał mi kilka przykładów „złych inwestycji”, pokazał kilka sytuacji w których z perspektywy czasu zachowałbym się inaczej. Uświadomił mi, że nie potrafię trzymać się ustalonej wcześniej strategii, że mam problem z pozbyciem się akcji w momencie gdy ich kurs spada poniżej określonego poziomu.

Podsumowując rok chciałbym się z Wami podzielić wszystkimi transakcjami jakie zostały sfinalizowane. Cześć z nich na pewno nie powinna zostać ujawniona, ale stwierdziłem że nawet jak się popełnia błąd to warto się do niego przyznać. Nie wstydzę się błędów – dlatego o nich piszę.

[WOJAS] Porażka roku

Przez ostatni rok w moim portfelu pojawiły się akcje 11 spółek – osiem transakcji zrealizowałem z zyskiem, trzy zostały zamknięte stratą. Największą porażką 2016 roku (a raczej jeszcze 2015) jest inwestycja w akcje spółki Wojas. Jeszcze rok temu wydawało mi się, że obuwnicza spółka ma szanse przebić poziom 10 złotych za akcje. Tak się niestety nie stało. Mam do siebie żal, że mimo spadającego coraz niżej kursu nie zdecydowałem się na sprzedaż wszystkich posiadanych akcji przy poziomie 8.00-7.50. Cały czas liczyłem, że kurs odbije. W efekcie końcowym akcje Wojasa wypadły z mojego portfela pod koniec roku, zmniejszając tym samym podstawę opodatkowania.

[TAURON] Porażenie prądem

Równie nieudaną inwestycją w tym roku okazała się energetyka. We wrześniu zakupiłem pakiet akcji Tauron licząc na odbicie. Z perspektywy czasu wykres wtedy wyglądał dość ciekawie, wiec decyzja o zakupie była podjęta świadomie. Co się stało później, każdy widzi. Znów nie wykazałem się na tyle silny psychicznie aby sprzedać akcje z „mniejszą stratą”. Przetrzymałem i sprzedałem …. jeszcze taniej 🙁
 

[QUERCUS] Nabity w bay-back

Kolejną stratną pozycją w tym roku okazały się akcje Quercus TFI. Wstyd się przyznać, ale ta transakcja była podyktowana hasłem „bay-back”. Kiedy pojawił się komunikat o skupie akcji własnych natychmiast pomyślałem, że będzie to okazja aby kupić kilka tysięcy walorów i później oddać je „do skupu”. Miałem w planach oddać po cenie wyżej, ale jak się później okazało takie czasy nie nastały do dnia dzisiejszego.
 

[ARCTIC] Pierwsze zyski na papierze

Zakup akcji Arctic Paper był pierwszą inwestycją w 2016 roku. O czynnikach które wpłynęły na decyzję zakupową pisałem tutaj. Mając przed oczami wykres całoroczny można stwierdzić, że moment wejścia nie był idealny (w marcu była okazja kupić taniej) ale z drugiej strony zwracam uwagę na wolumen w momencie mojego wejścia. Od kwietnia spółka rysowała piękny trend wzrostowy po czym weszła w fazę konsolidacji. W związku z zapotrzebowaniem kapitału na kolejne inwestycje zdecydowałem się w połowie czerwca na realizację zysku.

[GINOROSS] Udana próba rewanżu

Każdy kto śledzi moje poczynania zapewne kojarzy jakim wynikiem zakończyła się moja inwestycja w akcje spółki Gino Rossi w ubiegłym roku. Jeżeli nie to powiem Wam, że przełknąć gorycz porażki z blisko 40% stratą nie jest łatwo i wcześniej czy później pojawia się w człowieku chęć rewanżu. Taką właśnie chęć miałem i dlatego cały czas obserwowałem kurs spółki. W momencie wyrysowania się formacji podwójnego dnia zdecydowałem się zainwestować w Gino ponownie. Efekt końcowy zadowalający.

[ALUMETAL] Mówili, że będzie rosnąć

Za tą strategię na pewno zostanę wyśmiany. Pod koniec kwietnia przeprowadzałem pewien eksperyment. Pierwszy raz w historii postanowiłem zakupić akcje kilku spółek na podstawie „medialnej nagonki”. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale czytając wypowiedzi ludzi z branży (nie mam tu na myśli forumowych trolli,) zwróciłem uwagę na spółkę Alumetal. Oczekiwałem dojścia do 53.50 zł jednocześnie zaznaczając, że przebicie tego poziomu otworzy drogę do dalszych wzrostów (czytaj tutaj). Okazało się, że na wspomnianym poziomie akcje spółki odnotowały rekordowe obroty a kurs zaczął wyznaczać kolejne szczyty. Efekt końcowy zadowalający.

[PZU] Zakup pod przejęcie

Decyzja o zainwestowaniu w akcje giełdowego ubezpieczyciela miała dwa podłoża. Po pierwsze na wykresie w mojej opinii rysowana była formacja „podwójnego dna”. Celowo użyłem takiego stwierdzenia, bo w momencie kiedy kupowałem pakiet akcji ta formacja nie była jeszcze potwierdzona. Poniekąd ryzykowałem, z nadzieją że drugie zejście w okolice 24.00 zł będzie tym po którym nastąpi dynamiczny wzrost. W normalnych warunkach zaczekałbym aż nastąpi wyraźne przebicie poziomu 26.00 zł i dopiero zdecydowałbym się na zakup. Był jednak drugi czynnik, który popchnął mnie do podjęcia decyzji o podjęciu ryzyka. Doniesienia (lub jak kto woli – plotki) o możliwym przejęciu kontroli nad Bankiem Pekao. Jak to się mówi – kupiłem plotki, sprzedałem fakty. Decyzję ułatwił mi ten artykuł (czytaj)

[KGHM] Tanio już było

Inwestycję w KGHM traktowałem z perspektywą na 8-10 miesięcy. W połowie roku pojawiło się trochę wolnych środków. Długo szukałem ciekawych spółek z mWIG lub sWIG. Szukałem, szukałem i znaleźć nie mogłem. Do łaski wrócił więc poczciwy KGHM. Pamiętam czasy kiedy spółka notowała poziom 120-150 zł. Pamięta je również mój kolega Maciej (jak czytasz – pozdrawiam!) W tym roku KGHM odbił się już od poziomu 50.00 zł, następnie 60.00 zł a następnie 70.00. Wyszedłem z transakcji pod koniec listopada realizując 16% zysk. Nadal jednak obserwuję kurs tej spółki oczekując zejścia do poziomu 80 zł.
  

[LOTOS] Wakacyjna przygoda z paliwem

Akcje spółki Lotos nabyłem czysto spekulacyjnie. Sytuacja na światowych rynkach paliw w połowie roku była dość niestabilna. Po serii wzrostów od początku roku pojawiało się coraz więcej komentarzy, że rajd na ropie nie będzie trwał w nieskończoność. Decyzję o zakupie podjął na podstawie prostego scenariusza – zbliżają się wakacje, w mediach trąbią że nad morzem i w górach nie ma już wolnych miejsc, sytuacja geopolityczna na świecie jest nieciekawa, ludzie boją się latać za granicę wiec będą jeździć po Polsce. A jeżeli będą jeździć to będę kupować paliwo. Czy ta teoria okazała się słuszna? – Nie wiem. Czy okazała się skuteczna? – Raczej tak, bo nie straciłem zainwestowanego kapitału.
Z perspektywy czasu, jakbym miał możliwość trzymania pozycji na Lotosie do teraz – byłbym bardziej zadowolony, ale mówi się trudno.

[MEXPOLSKA] Coś dla alkoholików

Liderem wzrostów w tegorocznym portfelu zostały akcje spółki MEX. Zainteresowałem się tą spółką jeszcze w zeszłym roku i sukcesywnie staram się dokupić od czasu do czasu niewielkie pakiety. Nie myślcie jednak, że proces działa tylko w jedną stronę. W tym roku, podobnie jak rok temu zrealizowałem kilka zleceń sprzedaży. W ostatecznym rozrachunku akcje właściciela sieci Pijalnia Wódki i Piwa dały zarobić 65% co jest najlepszym wynikiem w historii moich inwestycji.
Co dalej? Dalej będę interesował się tą spółką, ponieważ dostrzegam w niej potencjał do kolejnych zysków. Obecnie spółka jest w konsolidacji, a kurs porusza się w przedziale 5.50-7.00 zł. Rekomendacje jednego z domów (nie kojarzę teraz jakiego) mówiły o wycenie ok 11.00 zł. Czy do tego dojdzie – trudno wyrokować. Ja bazuję w tym przypadku na strategii jaką wyznacza spółka i efektach jej realizacji.

[CI GAMES] Sniper wraca do łask?

Ostatnią spółką, która zostawiła ślad w moim tegorocznym portfelu inwestycyjnym jest producent gier komputerowych CI Games. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale to kolejny przypadek spółki w którą kiedyś zainwestowałem. Być może mózg inwestora jest tak skonstruowany, że zapamiętuje dobre transakcje z przeszłości i próbuje do nich wrócić w przyszłości. Nie wiem. Tak gdybam. 🙂
Pakiet CI Games nabyłem na początku roku. Patrząc na wykres z ostatnich dwóch lat zaobserwowałem, że kurs akcji mimo kilku prób nie chce zejść wyraźnie poniżej 20.00 zł. Były trzy albo cztery takie próby aż w końcu podjąłem decyzję – wchodzę. Zbiegło to się w czasie z przecięciem się średnich kroczących, co dodatkowo utwierdziło mnie w przekonaniu że coś z tego będzie. Przyznam się, że na początku lipca kiedy wykładnicza średnia krocząca EMA (linia zielona) drugi raz przecięła od góry prostą średnią kroczącą SMA (linia czerwona) bliski byłem decyzji o sprzedaży. Dlaczego tego nie zrobiłem? Po pierwsze nie miałem pomysłów na nowe inwestycje (przypomnijcie sobie opis dot. KGHM) a po drugie spółka zaczęła zbierać pozytywne oceny swoich nowych gier. Pomyślałem wówczas, że poczekam do przebicia szczytów z kwietnia 2016 r. i tak też uczyniłem. Zrealizowałem zysk, choć z perspektywy czasu wiem, że zrobiłem to zdecydowanie za wcześnie. Człowiek uczy się cały czas.

Z czym w portfelu w Nowy Rok?

W 2017 rok postanowiłem wejść z gotówką. Pamiętając to co wydarzyło się 15 stycznia 2015 roku i 15 stycznia 2016 r. tym razem postanowiłem przeczekać. Jako bagaż z 2016 roku zabieram ze sobą pakiet „Pijalni Wódki i Piwa” (wierzę że to nie jest jeszcze koniec wzrostów) oraz pakiet akcji Ekoexport, który nabyłem w połowie listopada 2016 r.

Poza tym będę spokojnie obserwował notowania spółek i szukał ciekawych momentów do zajęcia pozycji. Czekam też na wasze propozycje.

To może cię zainteresować …

Wyraź swoją opinię

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Pola "Name" i "Email" są wymagane