„19 dołków”, czyli jak ukraść spółkę

„19 dołków”, czyli jak ukraść spółkę

Nie samą giełdą człowiek żyje. Czasami warto odciąć się od komunikatów giełdowych i poświęcić swój czas na lekturę ciekawej książki. Do tej pory w moje ręce trafiały pozycje typowo inwestorskie, często wymieniane w gronie obowiązkowych książek do przeczytania. Jeżeli prześledzicie blogi, fora czy grupy dyskusyjne to z pewnością traficie na te same tytuły. W większości będą to zagraniczne opracowania tłumaczone na język polski. Dziś chciałbym podzielić się z Wami opinią na temat w pełni polskiej powieści, której fabuła toczy się w realiach naszego rodzimego rynku kapitałowego. „19 dołków, czyli jak ukraść spółkę” to literacki debiut uzależnionego od golfa doradcy transakcyjnego, dzięki któremu mogłem bliżej poznać niuanse tej dyscypliny sportu.

Gra w golfa a biznes

Biznes jest jak gra w golfa. Obie aktywności wymagają koncentracji i samokontroli, zmuszają do rozwoju i odpowiedzialności. Liczba sukcesów i porażek, które spotykają nas po drodze, nie jest istotna. W obu przypadkach najważniejszy jest wynik.

Nie grasz ładnie lub brzydko. Grasz sto dwadzieścia lub siedemdziesiąt dwa. Zawsze im mniej tym lepiej. Na karcie wyników nie zapisujesz punktów za styl, jak w skokach narciarskich. Tylko pozbawiony, emocji, stylu i szczęścia surowy wynik.Adam Guz

Należy jednak zwrócić uwagę, że golf do dyscyplina dla dżentelmenów. Tutaj ważne są czyste zasady, wzajemne poszanowanie i zaufanie. W biznesie z pewnością takie zasady nie zawsze obowiązują, więc stwierdzenie „gra w golfa jest jak biznes” nie znajduje w mojej opinii uzasadnienia.

Golf to gra honoru. Jeżeli grasz w inny sposób nie osiągniesz pełnej satysfakcji. Oczywiście jest pełno oszustów znajdujących zawsze piłki w najbardziej niewiarygodnych przygodach. Nie graj z takimi co oszukują, bo cię zniechęcą do tej pięknej gry. Zamiast cieszyć się rozgrywką, przygodą, zdrową rywalizacją będziesz przygnębiony i sfrustrowany. Adam Guz

Fabuła powieści przeplatana jest przemyśleniami autora na temat gry w golfa. Każdy z 19 rozdziałów rozpoczyna się wpisem na temat emocji jakie towarzyszą graczowi. Mimo, iż nigdy nie trzymałem w ręku kija golfowego, każdy wpis poświęcony tej dyscyplinie czytałem ze szczególną uwagą. Im bardziej pochłaniała mnie fabuła powieści, tym więcej dostrzegałem opisów odpowiadających mojej osobowości.

Autor – biznesmen, golfista, pisarz …

Autorem powieści „19 dołków” jest Adam Guz, uzależniony od golfa doradca transakcyjny. Absolwent Wyższej Szkoły Zarządzania w Warszawie, z dyplomem BBA Thames Valley University London. Człowiek z bogatym ponad 20-letnim doświadczeniem w koordynacji projektów kupna i sprzedaży przedsiębiorstw (M&A), fuzjach spółek oraz pozyskiwaniu kapitału, w tym poprzez giełdę. Założyciel i akcjonariusz TAG Sp. z o.o. Jako ceniony ekspert zrealizował z sukcesem ponad 100 projektów dla takich spółek jak m.in.: Alpinus Sp. z o.o., SuperFish S.A., Graal S.A., Integer SA, Siódemka S.A., Energomontaż, gdzie wartość przeprowadzonych transakcji to ponad 100 mln EUR.

Adam Guz to również wytrawny golfista z jednocyfrowym handicapem. Gra na ponad 100 polach golfowych w kraju i na świecie. Jest klubowiczem i stałym bywalcem First Warsaw Golf, najlepszego w Polsce pola golfowego w plebiscycie PGA – Polish Golf Awards. Na swoim sportowym koncie ma tytuł golfowo-brydżowego wicemistrza Polski.

Powieść „19 dołków” jest debiutem literackim Adama Guza. Sugeruje to chociażby już pierwsze zdanie w książce, gdzie autor w bardzo sprytny sposób przemyca tą informację.

Otwierające uderzenie na pierwszym dołku jest jak pierwsza randka. Jak oczekiwanie na seks z nową dziewczyną. Jak pierwsze zdanie w książce.

„19 dołków” – fabularna opowieść godna polecenia

Głównymi bohaterami powieści są mężczyźni w średnim wieku. Stoją na czele przedsiębiorstwa, które jeszcze kilka lat temu miało kłopoty finansowe.

Jarek – Prezes Zarządu, bezwzględny, dla którego najważniejszym celem w życiu jest dążenie do osiągania celów. Nie liczy się z nikim i niczym. Kalkuluje każdy swój ruch, próbuje przewidywać zachowania przeciwników. Ma plan i niczym wytrawny gracz dąży do jego realizacji – do wyeliminowania przeciwników. Podstępem szuka haków na każdego, kto może przeszkodzić mu w realizacji z góry ustalonej strategii. Szantażuje i manipuluje … wszystko dla kasy!

Robert – Wiceprezes ds. sprzedaży. Niski, z nadwagą, bez gustu w kwestiach ubioru. Często wyśmiewany i szykanowany przez swoich kolegów. Nauczył się z tym żyć, choć często popadał w kompleksy. Nie ma wysokich ambicji, jest uległy i łatwo nim manipulować. Nie dąży do zarobienia dużych pieniędzy. Jest zadowolony z tego co już osiągnął.

Mariusz – Członek Zarządu odpowiedzialny za firmowe finanse. Przez lata prowadził dobrze prosperujący butik inwestycyjny. Oszukany przez wspólnika popadł w problemy finansowe, co potęgowało w nim potrzebę zarabiania pieniędzy. Choć nie za wszelką cenę – woli zarobić mniej, ale mieć pewny zysk niż podejmować nadmierne ryzyko.  Miłośnik liczb, analiz, obliczania prawdopodobieństwa. W dzieciństwie jego ulubioną zabawą były działania na tablicach rejestracyjnych samochodów. Zawsze szukał działania dającego w efekcie pięć i jego wielokrotność.

Numer rejestracyjny: SK 3486 = (3+4) – (8-6) = 5

Opowieść rozpoczyna się od spotkania członków zarządu z radą nadzorczą, podczas którego zarząd chce pochwalić się wynikami za ostatni kwartał i jednocześnie przedstawić swoje finansowe oczekiwania za wypracowanie rekordowych wyników. Propozycja przejęcia 12% akcji nie spotyka się z uznaniem rady nadzorczej, w efekcie czego w odwecie zarząd postanawia przejąć spółkę.

Dla wszystkich którzy szukają prostego i łatwego sposobu na szybkie wzbogacenie mam złą wiadomość. „19 dołków” nie jest poradnikiem, który wskaże konkretne działania do przejęcia spółki. Opisana w książce historia to opowieść o tym jak funkcjonuje biznes, jaką rolę odgrywają w nim kontakty między ludźmi, o tym w jaki sposób można zmusić ludzi do popełniania błędów i jak te błędy wykorzystywać przeciwko nim. Sekwencja zdarzeń następujących po sobie w całej opowieści powoduje, że po zakończeniu jednego rozdziału czytelnik od razu chce wiedzieć co będzie dalej.

Mimo, iż książka w dużej części poświęcona jest tematowi biznesu i finansów, to napisana jest prostym językiem. Na początku lektury można mieć problem z odpowiednim pogrupowaniem historii poszczególnych bohaterów – kto z kim, kiedy i dlaczego. Jednak wraz z kolejnymi stronami opowieści sytuacja staje się bardziej klarowna i zrozumiała. Czytelnik ma szansę dowiedzieć się dlaczego i w jakim celu tworzone są spółki celowe tzw. „espefałki” oraz dlaczego większość z nich powstaje na Cyprze. Opisana historia sygnalizuje również , jak ważne w biznesie jest odpowiednie przygotowanie dokumentów.  Nawet najdrobniejsze niedopatrzenie na jednej kartce papieru może mieć ogromne znaczenie w przyszłości.

– Dlatego zagłosujesz z tej prokury. – Wyjął kopię pełnomocnictwa sprzed dwóch lat. Woliński spojrzał na dokument i zaczął nim wymachiwać przed nosem Jarka.
– Przecież to staroć i już nieaktualne.
– A odwołał?
– No nie. Ale było wystawione na jedno walne!
– A gdzie jest to napisane? Hę? Mamy ustawę o języku polskim. Mamy. Jaki język obowiązuje w polskim sądzie? Polski.
– Ale jest tłumaczenie przysięgłe.
– I w tłumaczeniu masz uprawnienie do głosowania na wal-nym – przesylabował ostatnie słowo. – Jednym, drugim, trzecim i tak dalej. Nie jest ograniczone do „jednego walnego”. I nie masz instrukcji głosowania.

„19 dołków” to również opowieść o ludziach, którzy odnieśli większy lub mniejszy sukces w biznesie ale nie mogą cieszyć się ciepłem rodzinnej atmosfery. Główni bohaterowie pochłonięci realizacją swojego planu, nie mają czasu dla bliskich. Emocje związane z transakcjami finansowymi, powodują że nie są w stanie skupić się na przygotowaniu do świąt, nie potrafią cieszyć się z wizyty gości, nie potrafią bądź nie chcą rozmawiać z bliskimi. W książce oprócz tematów transakcyjnych pojawiają się wątki seksu, zdrady, pożądania i kokieterii.

Stała chwilę zaspana, z włosami opadającymi na twarz. Miała na sobie podkoszulek i krótkie spodenki. Udawał, że skupia się na goleniu jednak wciąż się jej przyglądał. Podeszła do toalety, zdjęła spodenki i usiadła na desce klozetowej. Rozstawiła szeroko kolana. Oparła głowę o dłonie, łokcie o kolana i bez zażenowania zaczęła siusiać. Czuł jak serce bije mu coraz szybciej. Czy ona robi to specjalnie? Czy to jest jakaś gra? A może jest to naturalny poziom intymności ojca z córką.?

Na zakończenie jeszcze jedna kwestia. Nie wiem jak jest u Was, ale w moim przypadku po obejrzeniu filmu lub przeczytaniu książki zawsze jest czas na wewnętrzne przemyślenia. Nie chodzi o to aby przeczytać „od dechy do dechy” kilkaset stron tekstu, ale o to aby zostawić coś dla siebie.

Powieść Adama Guza ma kilka wątków, kilku głównych bohaterów oraz kilka postaci drugoplanowych. Każda z tych postaci ma swoje pozytywne i negatywne historie. Po lekturze nie sposób jednak nie odnieść się do oceny głównego bohatera jakim jest Jarek, którego obraz częściowo podstawiłem już w pierwszej części wpisu. Z pewnością wśród czytelników znajdą się jego sympatycy jak i krytycy.

Z jednej strony człowiek ambitny, dążący do osiągnięcia sukcesu, bystry i inteligentny – takich ludzi biznes szuka i potrzebuje. Z drugiej strony bohater cyniczny, bezduszny, gotowy poświęcić rodzonego brata dla osiągnięcia własnego sukcesu, grający nieczysto i podstępnie – to nie jest typ wzorowego golfisty.

Symbolem opowieści może być ogromne akwarium wypełnione piraniami, które Jarek zakupił do swojego biura. Brak pokarmu powodował, że ryby walczyły między sobą a najsłabsze po chwili opadały martwe na dno. Wygrywa tylko najsilniejsza.

Zakończenia powieści oczywiście Wam nie zdradzę. Jest dość zaskakujące. Jestem przekonany, że po lekturze książki będziecie mieli mnóstwo własnych przemyśleń i z dumą polecicie ją swoim znajomym. Nie będę wskazywał miejsca gdzie i za ile można kupić egzemplarz książki. Każdy zainteresowany z pewnością znajdzie ją sam w dobrych księgarniach.

Darmowy egzemplarz dla czytelników bloga

Dla wszystkich czytelników bloga mam niespodziankę. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res mam możliwość przekazania dwóch egzemplarzy książki. Wystarczy jedynie udostępnić ten wpis na facebooku lub twitterze. Wśród osób, które to uczynią do dnia 30 kwietnia 2017 wyłonionych zostanie dwóch laureatów, a książki zostaną wysłane na wskazany przez szczęśliwców adres.

 

Przed spotkaniem z autorem

W dniu jutrzejszym będę miał okazję uczestniczyć w spotkaniu autorskim Adama Guza. Będzie to dla mnie doskonała szansa do wysłuchania opinii ludzi polityki, sportu, biznesu i kultury na temat powieści. Być może uda się poznać odpowiedź na kilka pytań dotyczących kulis powstania powieści.

Na razie to by było na tyle.

Jeżeli ktoś z Was miał już okazję przeczytać powieść „19 dołków” chętnie poznam Waszą opinię na jej temat. Zapraszam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach.

To może cię zainteresować …

Wyraź swoją opinię

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Pola "Name" i "Email" są wymagane